Podróżując drogami szybkiego ruchu, kierowcy nie spodziewają się spotkać nikogo poza autami, ciężarówkami i motocyklami. Tymczasem w ostatnich dniach doszło do sytuacji, która pokazuje, że ostrożność nigdy nie jest przesadą. Nietypowi użytkownicy szos – tacy jak piesi, rowerzyści czy nawet zwierzęta – coraz częściej pojawiają się w miejscach, gdzie absolutnie nie powinni się znaleźć.
Co robić, gdy zauważysz taką niebezpieczną sytuację? Eksperci bezpieczeństwa podpowiadają: natychmiast włącz światła awaryjne. W ten sposób ostrzeżesz innych uczestników ruchu, którzy mogą nie zauważyć przyczyny zagrożenia na czas. Następnie bez gwałtownego hamowania – stopniowo wytracaj prędkość. Taka reakcja może uratować zdrowie lub życie – nie tylko nieuprawnionemu uczestnikowi ruchu, ale i innym kierowcom.
Sprawę podjęły też lokalne służby porządkowe. Zdarzenie zostało zarejestrowane na jednej z kamer monitoringu dróg szybkiego ruchu. Poniżej publikujemy materiał zdjęciowy udostępniony przez służby.
Choć nie wiadomo jeszcze, jak doszło do tej konkretnej sytuacji – czy był to błąd nawigacji GPS, nieuwaga czy świadome łamanie przepisów – jeden wniosek nasuwa się sam: czujność za kierownicą nie może zasypiać nawet na autostradzie. Przed nieprzewidywalnym nie ochroni nas ani doświadczenie, ani prędkość przelotowa – tylko rozsądek i szybka reakcja.